Otwarcie nowego budynku gimnazjum


Otwarcie nowego budynku gimnazjum


Już w nowym segmencieotwarcie nowej części gimnazjum

 

Po feriach zimowych, 25 lutego 2008 r. nastąpiła długo oczekiwana chwila – gimnazjaliści na dobre rozpoczęli zajęcia lekcyjne w nowym segmencie Gimnazjum w Bierutowie. Wcześniejsze zapoznanie z rozkładem pomieszczeń, z nową szatnią, przestronnymi korytarzami pozwoliły w miarę bezkonfliktowo „odnaleźć się” w odmiennych nieco warunkach. Zmieniły się nieco zasady – zmienne obuwie, klucze od szafek w szatni, „obiadowa” przerwa, kamery, przestronne i jasne klasy, a przede wszystkim ogromne przestrzenie do przemierzania na przerwach – to wszystko, po początkowym oszołomieniu, coraz bardziej podoba się uczniom.

Miejmy nadzieję, że zmienione warunki wpłyną również na zwiększenie chęci do zdobywania coraz większej wiedzy i polepszenia wyników w nauce.

 

Tekst :A.Urdzela

 

Gimnazjum jak spod igły


Pięć lat oczekiwań i pięć milionów złotych, potrzebnych było, by budowa nowego segmentu dla bierutowskich gimnazjalistów została ukończona.

O sanitariatach od lat nie pamiętających remontu i o pokoju nauczycielskim bez okien, mieszkańcy powiatu oleśnickiego dowiedzieli się nie przy okazji planów budowy nowego segmentu szkoły, ale w ubiegłym roku, gdy Bierutów odwiedził ówczesny minister kultury.

- Te miejsca urągają jakimkolwiek normom – mówił wtedy Władysław Kłosowski.

Na piątkowej uroczystości wspominano tamte słowa. Cieszyli się zarówno uczniowie, którzy będą mogli korzystać z nowych toalet, jak i nauczyciele, którzy nareszcie doczekają się nowego pokoju nauczycielskiego.

 

Co za ulga

 

Lidia Słomska uczy w Gimnazjum w Bierutowie historii. Jej pracownia zostanie przeniesiona do pachnącego farbą segmentu.

- Czy się cieszę? – pyta ze śmiechem nauczycielka. – Oczywiście.
W starym budynku nie mogliśmy się pomieścić. W poprzednim roku szkolnym pracowaliśmy na dwie zmiany. Część uczniów przychodziła na lekcje dopiero
na godzinę 13.

Uroczysty nastrój udzielała się też uczniom. Dawid Rak przyznaje,
że w nowych salach milej będzie zdobywać wiedzę. – Są świeżo pomalowane, ławki mamy nowe, tablice. Koledzy z innych szkół mogą nam takich rarytasów pozazdrościć – mówił.

 

Długa droga

 

W piątek przypomniano sobie długą drogę, jaką  musiała przejść gmina, żeby nowa szkoła powstała. – Pamiętam, jak w 2002 roku wspólnie
z ówczesnym burmistrzem Włodzimierzem Kubiakiem, pojechaliśmy do posła Janusza Krasonia z prośbą o pomoc – wspomina obecny gospodarz gminy Władysław Kobiałka. – To wtedy zapadła decyzja, by rozpocząć budowę.

Ta inwestycja trwałą długich pięć lat i kosztowała gminę 5 milionów złotych. Na przeszkodzie do szybkiego zakończenia budowy stanęły między innymi kłopoty z wykonawcami. Jeden z nich wycofał się z podpisanej umowy. Co róż pojawiały się kłopoty finansowe.

- W 2006 roku pojechałem na spotkanie do wrocławskiego zarządu inwestycji – wspominał Kobiałka. – Powiedziałem wtedy, że nie wyjdę
ze spotkania, dopóki nie otrzymam zapewnienia pomocy przy dokończenia gimnazjum.

 

Czekają na salę

 

14 grudnia 2007 roku na pewno przejdzie do historii Bierutowa. Podczas uroczystości uczniowie i nauczyciele dziękowali tym, którzy pomogli
przy budowie. Sami też otrzymali prezenty. Między innymi piłki od dolnośląskiej kurator oświaty i słowniki od posła Janusza Krasonia. Burmistrz poinformował też, że teraz siły skoncentruje na budowie sali sportowej.

- Zrobię wszystko, żeby pozyskać z Unii Europejskiej fundusze i wreszcie rozpocząć budowę obiektu sportowego – powiedział.

 

Katarzyna Kijakowska, „Oleśniczanin”

Statystyki

  • Odwiedziny: 648155
  • Do końca roku: 167 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!!